niedziela, 9 grudnia 2012

świąteczna wymianka

Wzięłam udział w świątecznej wymiance i dostałam prawdziwe cuda!
Tak się ucieszyłam, że w dwa dni (w pracy pod biurkiem) wyczarowałam sobie szal z tej cudnej włóczki. Wyszedł cudnie:)

Serdecznie dziękuję mojej "Gwiazdce" i przy okazji życzę Wam wszystkim takiej wielkiej radości ze świątecznych prezentów:)


pasiasty szal

 Zaczęłam szal w taki wzorek. Wprawdzie już go sprułam i zaczynam od nowa ale ktoś mnie prosił o wzór więc zamieszczam. Tylko nie wiem skąd mam ten wzór więc trudno mi podać autora:( A leci to tak:
Te ząbki na dole są z tego wzoru wzór przerobiłam nim 6 rzędów a dalej jest tak:
1 rz. 2x/, 3p, n, 2x/, 2p, n,2x\, n, 3p, 2x\
3 rz. 2x/, 2p, n, 2x/, n, 4p, n, 2x\, n,  2p, 2x\
5 rz. 2x/, p, n, 2x/, n, 6p, n, 2x\, n, p, 2x\
7rz. 2x/, n, 2x/, 8p, n, 2x\, n, 2x\
9 i 11 rz. p, n, 2x\, n, 3p, 2x\, 2x/, 3p, n, 2x/, n, p
13 rz. 2p, n, 2x\, n, 2p, 2x\, 2x/, 2p, n, 2x/, n, 2p
15 rz. 3p, n, 2x\, n, p, 2x\, 2x/, p, n, 2x/, n, 3p
17 rz. 4p, n, 2x\, n, 2x\, 2x/, n, 2x/, n, 4p
 objaśnienia moich znaczków:
2x/ - 2 oczka prawe razem pochylone na prawo
2x\ - 2 oczka prawe razem pochylone na lewo
n - narzut
p - oczko prawe
2p - 2 oczka prawe
3p - 3 oczka prawe itd
Rzędy parzyste robimy lewymi oczkami
Po brzegach zrobiłam po każdej stronie po 3 prawe oczka, w rzędach nieparzystych po tych 3 oczkach dawałam jeszcze narzut i wtedy zamiast np. w 1 rzędzie przerobić 2x/ to przerabiałam 3x/ żeby wyrównać ilość oczek i to samo na końcu.
Jejku, sama nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłam. Jakby co to pytajcie. A teraz wracam do nadrabiania tego co sprułam:) 
 

niedziela, 23 września 2012

sweterek z angory

Ciągle robię chusty, szale. To najłatwiej się robi, nie trzeba mierzyć, liczyć itp. Ale zima niedługo i postanowiłam zrobić sobie coś ciepłego z cudownie miękkiej angorki. Na razie mam tyle, zaraz wezmę się za rękawy. Zrobiłam krótsze i szersze bo zauważyłam, że nie potrafię robić ciasno i każda bluzka czy sweterek wyciąga mi się prawie do kolan. Zobaczymy jak będzie tym razem. Jak nie wyjdzie to spruję i pozostanę wierna chustom



Jak zwykle zdjęcie mi się przekręciło i nie mam pojęcia jak go ustawić w drugą stronę:( Może jeszcze kiedyś się nauczę, na razie zmykam do nabierania oczek na rękawy

W moim ogródku

Tegoroczna jesień łaskocze nas promieniami słonecznymi i pozwala na cieszenie się ostatnimi kwiatami:)


 Pigwowiec obrodził i chyba zrobię nalewkę


 I takie dziwne ziemniaki urosły

wtorek, 11 września 2012

Cukinia w curry





Cukinie rosną jak na drożdżach i czasem zanim się spostrzegę to są wielgaśne, że nie wiadomo co z nimi zrobić. Wymyśliłam, że zamarynuję w curry. Odczekałam ze 2 tygodnie, spróbowałam, posmakowało więc zamieszczę przepis i sama zrobię jeszcze kilka słoików. 

1 litr wody,
1 szklanka octu,
1,5 szklanki cukru,
2 łyżki soli,
2 łyżki curry,
liść laurowy, ziele angielskie, gorczyca (można dać czosnek i chrzan)
Zalewę zagotować i ostudzić. Cukinie obrać, wyciąć nasiona, pokroić w kawałki, wsypać do słoików. Jeśli ktoś lubi to może dać marchewkę w plasterki i seler pokrojony jak zapałki. Ostudzoną zalewą zalać cukinię i pasteryzować 15 minut.
Mam nadzieję, że posmakuje tak jak mnie i mojej rodzince:)

co zrobić z maleńkimi ziemniaczkami

Hej! Wykopki już w pełni, duże ziemniaki składam do piwnicy ale co z tymi maleństwami? Wyrzucić szkoda, obierać nie ma co bo niewiele z nich zostanie. To wymyśliłam taką zapiekankę. 
 Ziemniaki należy wyszorować i ugotować w mundurkach. Jak ostygną obrać. Do miski wlewamy troszkę oleju i wsypujemy przyprawy. Ja dałam zioła prowansalskie, bazylię, oregano, pysznogłówkę, sól, pieprz i lubczyk.
Wrzucić ziemniaki do miski, potrząsnąć by się wymazały w tym oleju i wrzucić do naczynia żaroodpornego. Na patelni podsmażyć paski boczku  z cebulą i wysypać to na ziemniaki.




Posypać pokrojonymi w kostkę pomidorami

Utrzeć jajko z fetą i pół szklanki śmietany. Całość polać tym sosem i na wierzch ułożyć plastry mozarelli. Udekorować świeżymi listkami bazylii i do piekarnika. Zapiekać 30 minut w 280 stopniach:)




Życzę smacznego:)
Na talerzu wyglądało tak a jak smakowało to już trzeba sobie wyobrazić

różowa chusta

Nareszcie udało mi się zrobić coś co bardzo mi się spodobało. Wielkie dzięki dla  Iwonki Wzór znalazłam na Jej blogu i wykonałam:) Trochę się wkurzałam jak mi się myliło, w którą stronę ma pochylać te oczka. Szczególnie po lewej stronie robótki bo po prawej było łatwiej. No i tak to mniej więcej wygląda 


A teraz będę obmyślać co z nią zrobić. Szkoda żeby gniotła się w szafie

czwartek, 23 sierpnia 2012

Żyworódka co z nią zrobić

Znalazłam w necie i wklejam żeby zawsze mieć pod ręką

Maść z żyworódki i inne specyfiki
Znalazłam na Forum Gazety przepisy na sporządzenie specyfików z żyworódki pierzastęj. Sok: Ściąć zielone łodyżki wraz z liśćmi, umyć, owinąć bibułką i trzymać w lodówce około tygodnia. Zmiażdżyć i wycisnąć sok, który jest już gotowy do użycia. Jeżeli do SOKU dodamy spirytus (jedną piątą jego objętości) możemy używać te mieszankę przez cały rok trzymając w lodówce. Nalewka spirytusowa: Około jednej czwartej szklanki soku połączyć 2 jedną szklanką spirytusu (w przypadku nacierań może być salicylowy). Przelać do małych buteleczek. Mikstura: Zalecana przy nieżytach chrypce i bólu gardła. Jedna łyżka masła plus jedna łyżka smalcu (najlepiej stopiona słoninka) plus jedna łyżka miodu. Wszystko dokładnie wymieszać i wolniutko połączyć z dwiema łyżkami soku z żyworodki. Stosować jedną łyżeczkę przed jedzeniem rano i kilka razy dziennie w małych porcjach przez okres kilku dni. Czyniąc to trzy razy w roku przez 10-12 dni chronimy gardło. Nalewka do picia: Stosować tylko czysty spirytus lub wódkę w proporcji - jedna cześć pokrojonego liścia żyworódki plus trzy części płynu. Miodek: Stosowany w celu wzmocnienia i uodpornienia organizmu. Jedna łyżka miodu plus pół szklanki przegotowanej letniej wody wymieszać i pozostawić przez noc. Rano domieszać jedną łyżkę soku z żyworodki. Pić wiosną i jesienią przez kilka dni na pół godziny przed posiłkiem. Liść do natychmiastowego użycia: Używając Świeżego liścia jako kompresu lub bezpośrednio do przyłożenia na zmienioną chorobowo skórę, należy zdjąć z niego cieniutką błonkę i położyć na skórę. Na to nałożyć ceratkę lub folię, owinąć bandażem. Zmieniać kompres co 4-5 godzin aż do zagojenia, tzn. ok. 3 dni. Liść można zgnieść. Skuteczne przy skaleczeniach, kontuzjach, obrzękach i zapaleniach dziąseł. Krople do nosa, uszu i oczu: Zmiażdżyć listek (uprzednio dobrze wypłukany), wycisnąć przez sterylną gazę sok i zakropić po 1 kropli do oczu dwa razy dziennie. Pieczenie szybko ustąpi. Kroplami można też zakropić nos, stosując po 2 kropelki 2 razy dziennie. Ulga nastąpi bardzo szybko, a infekcja minie, ale zakrapiać trzeba jeszcze przez 3-4 dni. Maść: Około 10dag świeżego, niesolonego smalcu delikatnie roztopić. Gdy jest ciepły (nie gorący) mieszamy z 1 łyżką soku z żyworódki. Można dodać 2-3 krople perfum. Maść należy przechowywać w lodówce. Liść żyworódki nie powinien mieć kontaktu z metalowymi przedmiotami gdyż traci swoje właściwości, dlatego liście odrywamy od łodygi palcami, i miażdżymy drewnianymi przedmiotami. Lek z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują niepożądanych skutków ubocznych Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce, natomiast do nacierania można użyć spirytusu salicylowego.

niedziela, 5 sierpnia 2012

letnie bluzki


Witam, ciągle brak czasu na siedzenie przy komputerze ale muszę gdzieś te fotki zrzucić. Zrobiłam siostrze 2 bluzki na te upały, fajnie i szybko się dziergało więc teraz robię kolejną:)

sobota, 23 czerwca 2012

Bawełna na lato

Witajcie! Jakiś czas temu kupiłam na aukcji dwie ponad kilogramowe szpule bawełny. Siostra męczyła mnie o bluzkę na lato. Trochę późno się za to wzięłam ale udało mi się już wydziergać przód i mam nadzieję, że zanim skończę będzie jeszcze kilka ciepłych dni na wypróbowanie:)


wtorek, 12 czerwca 2012

nowe fotki

Dawno tu nie zaglądałam. Ale dzisiaj udało mi się zrobić kilka fotek. Na początek cudownie cieniutki szal ukończony jakiś czas temu. Na razie leży w szafie, może kiedyś znajdzie właścicielkę:)






I jeszcze chusta też zalegająca w szafie. Nawet jej nie blokowałam bo nie mam komu oddać.


czwartek, 5 kwietnia 2012

Wesołych i rodzinnych Świąt:)

Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego "Alleluja" 



Pelerynka komunijna

Witajcie! Ktoś mnie pytał czy zrobiłabym coś na kiermasz charytatywny akurat na fejsowych spotkaniach robótkowych trafiłam na fajny wzór pelerynki i zabrałam się do roboty. Na blogu  u Ewy
jest oryginał. Przyznam, że jeśli cała peleryna szła gładko bo wzór nie był zbyt skomplikowany to już ozdobne kwiatki na szydełku nijak wyjść nie chciały :( I tak leżało toto ze 2 lata w szafie aż trafiłam do szpitala gdzie poznałam Bryśkę. Świetnie nam się gadało i jak skończyły mi się włóczkowe zapasy bo pobyt w szpitalu się przeciągał to wyprosiłam lekarkę żeby puściła mnie na pół godzinki do domu (niby pilny przelew zrobić przez internet). Szukając włóczki na kolejne długie szpitalne wieczory trafiłam na tą pelerynkę i po powrocie w szpitalne komnaty sprezentowałam ją mojej nowej koleżance. Brysi bardzo się spodobała i chętnie się nią otulała. Mam nadzieję, że nadal Jej dobrze służy:) Wychodzi na to, że nawet niezbyt udana robótka kiedyś znajdzie swoje przeznaczenie.

piątek, 30 marca 2012

bransoleta

Wciągnęły mnie te koraliki i zaczęłam następną. Udało mi się dzisiaj kupić cieniutkie igły więc wzięłam maleńkie koraliki. W poniedziałek może skończę

komplecik koralikowy

Hejka, skończyłam pierwszą prawie udaną bransoletę i dorobiłam szybko proste kolczyki. Chciałam kulki ale nie miałam pod ręką instrukcji.

środa, 28 marca 2012

wtorek, 27 marca 2012

Spore postępy w dzierganiu szala

Robię i robię ten szal i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bardzo polubiłam cieniutkie włóczki. Pewnie, że robi się o wiele dłużej niż z grubszych ale efekt jest powalający. Szkoda, że nie da się przez internet dotknąć tej robótki...




sobota, 24 marca 2012

znowu koraliki

Dzisiaj wymęczyłam kolejną bransoletkę z koralików. Jakoś krzywo to wygląda:(






Chyba jednak nadaję się tylko do drutów

piątek, 23 marca 2012

biały szal niby z pajęczyny

 Skończyłam, już się suszy:) Może uda mi się przed wysyłką pstryknąć lepszą fotkę:)





Mam cudną robótkę z przemiłej włóczki zakupionej jak zawsze tutaj
Będzie wspaniały szal na majowe wieczory. Na teraz wygląda tak

koraliki na bransoletki

Hejka! 2 dni temu dostałam koraliki i inne dodatki zamówione w  beading - sklep internetowy  Na początek zaczęłam naukę na największych. Robi się świetnie ale jak pomyślę o tych maleńkich to dochodzę do wniosku, że chyba oddam je w bardziej zgrabne ręce...

niedziela, 18 marca 2012

cieniutki szal

 Szala powoli przybywa:) Musiałam odłożyć na jakiś czas bo robiłam biały, później chustę Gail i wróciłam do szala. Wyrobiłam już 1 motek, zostało jeszcze 2. Trudno mi uchwycić tym aparatem właściwy kolor:(((
















Dawno mnie tu nie było bo mam w planach szal. Ale najpierw musiałam dziergnąć 2 dawno już zamówione chusty. Skończyłam chusty i zaczęłam próbkę szala. Całkiem dobrze to wygląda ale jakiś za szeroki więc zrobię o jeden motyw mniej. Ale zanim spruję to się pochwalę tym co już zrobiłam:)